Ponad 500 km przejechanych w warunkach 10-20 stopni Celsjusza plus deszcz, slonce, wiatr... suchy asfalt mokry asfalt, etc. jednym słowem wszystko... no i dobrze! Na początek to dobry trening. Prócz trzech granic państw, które przekroczylismy udało nam się też zmienić strefę czasową o jedną godzinę do przodu... i zamiast pólnocy w tej chwili mamy 1szą w nocy dnia nastepnego :) Polska jak to Polska... znamy te drogi juz na wylot, Słowacja jak Słowacja, mały ruch fajne sciezki duzo zakretow - jednym slowem raj, a dokładnie Słowacki Raj, Węgry - cywilizacja na poziomie ale bez emocji, Rumunia... skąd ja znam te koleiny??? :) Można sie zdziwic jak kierownice wyciąga z rą w kierunku.... Ok bez drastycznych opisów miało być :)
Jutro w planie Szosa Transfogarska - miejmy nadzieje, ze zapowiadany snieg sie nie pojawi... A teraz do cywilizowanych hotelowych łóżek (18€ za dwójkę to dobra cena :))
Dobrej nocy...
Jak to sie mówi"pierwsze koty za płoty".Teraz bedziecie mieli tylko z górki.Wierze w Was:) Dobrej nocy a jutro szerokosci i bezchmurnego nieba..R
OdpowiedzUsuń