poniedziałek, 13 września 2010

Szczescie w nieszczesciu ze na punkcie kontrolnym procz panow z karabinami spotkalismy ten oto pojazd, ktory pozwolil zakonczyc karkolomne holowanie motocykla motocyklem... Skad wiedzialem, zeby jeszcze w Polsce wsadzic pod siedzenie linke do tego wlasnie celu? ;) Po 50 km nastepne 170 juz na lawecie Honda podrozowala w lierunku Hamy w srodkowej Syrii. Ja wspolnie z Gralem na BMW za nimi... Nie wiem czy holowanie nie bylo lepsze.. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz